logo

12 grudnia 2017
Reklama


Strona główna Nasze działania Apel o wsparcie działań na rzecz ochrony "Rzekotkowego Stawu"
Apel o wsparcie działań na rzecz ochrony "Rzekotkowego Stawu"

Wobec groźby ocieplenia klimatu i coraz bardziej agresywnych inwestycji budowlanych "wgryzających się" we wciąż istniejące zielone obszary Warszawy, zachowanie naturalnych zbiorników wodnych w miastach staje się szczególnie istotne. Stawy, jeziorka, kanały, rowy a nawet okresowe kałuże pełnią istotną rolę ekologiczną stanowiąc między innymi miejsca rozrodu płazów. Niestety w praktyce zbiorniki te często są dewastowane lub przekształcane w sposób, który czynie je bezużytecznym dla zwierząt, a nawet zasypywane. Bez odpowiednich dla poszczególnych gatunków zbiorników rozrodczych oraz obszarów zieleni wokół nich populacje płazów zaczną zanikać. Proces ten jest już obserwowany. Na terenie Warszawy zaczęto dokładniej badać płazy od 1992 roku. Przebadano do tej pory ogółem około 150 zbiorników wodnych. Wbrew pozorom płazy występują w około 95% warszawskich zbiorników. Występuje tu większość nizinnych gatunków za wyjątkiem żaby dalmatyńskiej i ropuchy pasówki.  Jedynie w zbiorniku przy ul. Kretonowej na Ursynowie i (szczątkowo) w blisko położonym zbiorniku przy ulicy Stryjeńskich występują . Wszystkie osobniki z okolic Kabat należą do jednej populacji. Utrzymanie się rzekotek drzewnych przy bardzo zabudowanej już obecnie ulicy Stryjeńskich jest mało prawdopodobne, ale szanse na przeżycie wciąż mają osobniki z Lasu Kabackiego, które godują w przyległym do rezerwatu stawie przy ulicy Kretonowej (nazywanego "Rzekotkowym Stawem"). Wg oficjalnie dostępnych danych jest to najcenniejszy herpetologicznie zbiornik wodny w Warszawie. Rozmnaża się w nim aż 12 gatunków płazów, więcej niż jakimkolwiek innym zbiorniku.

Przystępują w nim do godów w liczbie co najmniej 100 osobników. W szczytowym okresie godów te trudne zazwyczaj do zauważenia, ukryte wśród gałęzi, urocze płazy skaczą po trawie wokół zbiornika i skrzeczą w dzień tak głośno, że są słyszalne z daleka. Rozmnażają się tu także i , rzadkie gatunki płazów wymienione w załączniku do Dyrektywy Siedliskowej Unii Europejskiej (miejsca rozrodu tych płazów powinny być w UE bezwzględnie chronione). W Warszawie zbiorniki gdzie występują te płazy można policzyć na palcach jednej ręki. Licznie godują tu także , i zaś mniej licznie także , i . Licznie występują też tzw.żaby zielone ( , i ). Poza płazami spotkać tu można m.in. zaskrońca, jaszczurkę żyworodną, jaszczurkę zwinkę, pijawkę lekarską. Gniazdują tu perkozek, kokoszka wodna i łyska. 
Rzekotkowy Staw jest bardzo płytki. W latach 2005 - 2006 wysychał w środku sezonu. Rok 2007 okazał się zaskakująco pomyślny. Na poziom wody z pewnością nie wpływają dobrze trwające budowy domków w najbliższej okolicy zbiornika. Wszyscy specjaliści są zgodni, że nie powinno się budować tak blisko rezerwatu Las Kabacki. Jednak praktyka odbiega od teorii. Źle, że tak się stało - teren w okolicy Kretonowej powinien teoretycznie bezwzględnie wejść w skład otuliny rezerwatu (a więc i Rzekotkowy Staw) - jednak taka nie istnieje. W 2005 roku zostałam poproszona jako podwykonawca Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej o wykonanie ekspertyzy "Herpetofauna rezerwatu Las Kabacki" dla Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Napisałam tam m.in. "Ze względu na wyjątkowe walory faunistyczne (jedyne potwierdzone w Warszawie stanowisko rozrodcze rzekotki drzewnej) należy koniecznie objąć ochroną rezerwatową zbiornik nr 4 w okolicach ul. Wełnianej i włączyć go do rezerwatu wraz z przyległymi drzewami i krzakami." Ekspertyza Lasu Kabackiego przygotowana przez Instytut Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej została w całości odrzucona z nieznanych względów formalnych, jednakże Wojewódzki Konserwator Przyrody wiedział o występowaniu rzekotki drzewnej w zbiorniku przy Kretonowej co najmniej od 2005 roku. W praktyce nic nie zrobiono by ochronić to stanowisko. Proces zabudowy okolic rezerwatu właśnie się zaczyna - przygotowywany plan zabudowy przestrzennej tego obszaru zakłada niską zabudowę aż pod sam rezerwat Las Kabacki.
Granice ochrony rezerwatowej są jedynie liniami na mapie nie są o nich poinformowane kabackie płazy, które rozmnażają się zbiornikach poza rezerwatem i potem migrują do lasu. Ten zbiornik (razem z drugim położonym w sąsiedztwie także poza rezerwatem) jest tym cenniejszy, iż zbiorniki w Lesie Kabackim wysychają. Te stosunkowo w dobrym stanie znajdujące się poza lasem mogą więc pełnić rolę alternatywnego wodopoju dla saren i innych zwierząt.
Plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu wciąż nie wszedł w życie. Nie jest on krańcowo niekorzystny dla Rzekotkowego Stawu - zakłada strefę ochronną 20 m wokół stawu, zakaz podmurowań pod ogrodzeniami (co stanowiłoby przeszkodę w przemieszczaniu się zwierząt) i przeznaczenie ponad 70% powierzchni działek na zieleń. Niepokój budzi zbyt blisko stawu zaplanowany ciąg pieszo - jedny. Plan ten prawnie nie funkcjonuje, więc na dzień dzisiejszy nie ma pełnej kontroli nad warunkami zabudowy na tym terenie. Plan zagospodarowania przestrzennego gwarantuje istnienie jakiegoś stawu na tym terenie jednak dla rzekotek i innych płazów ważne jest, w jakiej postaci ten staw będzie istniał. Jeśli ulegnie zbytnim przekształceniom - płazy stracą miejce do rozmnażania.
W opisanej powyżej sytuacji jedynym realnym rozwiązaniem korzystnym dla rzekotek i innych płazów jest:
- jak najszybsze wejście w życie opracowanego planu zagospodarowania przestrzennego oraz dopilnowanie by wydawane do tego czasu zezwolenia respektowały ustalenia zapisane w tym planie
- ustanowienie na tym należącym do miasta terenie stawu użytku ekologicznego, co zapobieganie zbytnim przekształceniom brzegów zbiornika i najbliższych okolic stawów i powinno spowodować większą dbałość Miasta o ten zbiornik (np. będzie łatwiej go pogłębić w miarę potrzeby).

 

Oficjalnie karta użytku Ekologicznego została złożona przeze mnie 10 sierpnia 2006 roku. Po pół roku Wojewódzki Konserwator Przyrody w imieniu Wojewody Mazowieckiego odniósł się do wniosku odmownie, lakonicznie argumentując swoją decyzję tym, iż " w skali województwa jest to obiekt o "nieistotnym znaczeniu dla zasobów przyrodniczych". Nie wczuł się w sytuację Warszawy jako konkretnego obszaru. Można by wywnioskować, iż jeśli gdzieś na Mazowszu jest choć jedna jakaś inna populacja rzekotki drzewnej czy traszki grzebieniastej, nie ma potrzeby chronić tej jednej, konkretnej. Pytaniem jest, jakie to warunki musi spełniać staw by zasłużyć na status użytku ekologicznego - najmniej zobowiązującej formy ochrony którą można w każdej chwili cofnąć - jeśli ten niezwykle cenny zbiornik zasilający ekologicznie rezerwat go nie spełnia? Konserwator argumentował iż zbiornik mogą ochronić inni "Zgodnie z art. 44 ust. 1 z dnia 16.04.2004 "jeśli wojewoda nie ustanowił tej formy ochrony może to również nastąpić w drodze uchwały gimny"" czyli w przypadku Warszawy - Rady Miasta. Jest to oczywiście droga o wiele trudniejsza, a Rada Miasta ma mnóstwo spraw z całej Warszawy do omówienia, jednak 25 czerwca 2007 roku Paweł Górski i ja mieliśmy szansę przedstawić wstępnie problem użytku ekologicznego "Rzekotkowy Staw" na Radzie Miasta w Komisji Ochrony Środowiska. Radni wykazali zainteresowanie tym zagadnieniem. Na Radzie padła propozycja ze strony Biura Ochrony Środowiska, że ochrona stawu ma jedynie sens, jeśli wykupi się okoliczne grunty by zapobiec zabudowie wokół zbiornika. Po konsultacjach nie podzielamy tego zdania i uważamy ten pomysł za mało realny i nie będziemy go forsować. Jednak gdyby Miasto zdecydowało się na taki bezprecedensowy krok - byłoby wspaniale. Są to długotrwałe procedury a czas jest tu bardzo istotny. Ustanowienie użytku ekologicznego nie musi łączyć się z wykupieniem gruntów. Społeczeństwo mogłoby odnieść wrażenie, że obejmowanie przyrodniczo cennych terenów jakąś forma ochrony jest bardzo kosztowne, a tak nie jest. Objęcie danego miejsca formą użytku ekologicznego jest wskazaniem, że zbiornik jest szczególnie cenny i zobowiązaniem Miasta do objęcia go szczególna ochroną. Inaczej traktuje się w lesie grube, stare drzewo, a inaczej drzewo z tabliczką "pomnik przyrody".


Ostatnio okazało się, iż Wydział Ochrony Środowiska Ursynowa miał inną niż wypomniana powyżej ekspertyzę dotyczącą Rzekotkowego Stawu, wykonaną już w 2004 roku. Zakładała ona pozostawienie stawu w obecnej postaci i pogłębienie go w środkowej części, a także likwidację rowów przyczyniających się do wypływania wody ze stawu. Mimo upływu 3 lat, w tym 2 bardzo suchych, kiedy zbiornik wysychał w środku sezonu rozrodczego płazów, nie podjęto żadnych działań związanych z czynną ochroną unikalnego stanowiska rzekotek. Chciałabym podkreślić, że nic mi nie wiadomo, by w sąsiedztwie stawu lub na jego miejscu miały powstać bloki czy innego rodzaju intensywna zabudowa, co sugerują niektóre artykuły na temat Rzekotkowego Stawu. Za istniejący stan rzeczy w żadnym razie nie odpowiadają także właściciele sąsiadujących ze stawem gruntów, którzy kupili je w dobrej wierze, by się pobudować na tym terenie. Większość z nich nie miała pojęcia o wartości ekologicznej zbiornika wodnego, czego nie można powiedzieć o urzędnikach specjalizujących się w ochronie przyrody. Błąd został popełniony znacznie wcześniej, gdy zezwolono na zabudowę w "strefie buforowej" rezerwatu. Mimo wszystko prace budowlane muszą postępować szczególnie ostrożnie i pod scisła kontrolą, by nie naruszać otoczenia zbiornika, jak to się często dzieje na terenach inwestycyjnych. Na razie mimo "strefy ochronnej" zakładanej w planie zagospodarowania terenu, trzymetrowy wał ziemny usypany jest na samym brzegu stawu.
Rzekotkowy Staw ze względu na swoje bogactwo przyrodnicze i łatwy dojazd metrem jest miejscem edukacyjnych wycieczek szkolnych oraz celem warszawskich fotografów przyrody.


Pierwsza publikacja na temat kabackich rzekotek ukazała się w Gazecie Wyborczej w 2003 roku. W tym roku artykuły na ten temat zamieściły: ,
Dziennik
oraz .

Wątek Rzekotkowego Stawu podjęło także Radio Dla Ciebie i Telewizyjny Kurier Warszawski.


Wszystkim bardzo dziękuję.


Będąc na Radzie Miasta zauważyliśmy, iż Radni wielką rolę przywiązują do głosów mieszańców Miasta Warszawy. Dlatego też warto wyrazić swoje zdanie komunikując się z Radą Warszawy, Prezydentem Warszawy i Burmistrzem Ursynowa za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Mail każdego z Państwa może naprawdę wiele zdziałać. Na dniach wniosek o objęcie Rzekotkowego Stawu formą użytku ekologicznego zostanie złożony także na ręce Pani Prezydent Warszawy. Jeśli są Państwo za harmonijnym współistnieniem ludzi ze światem przyrody wyślijcie swój głos pod podane adresy mailowe. Można skopiować treść z tej strony lub napisać coś własnymi słowami. Proszę pamiętać o wpisaniu tematu - np. "ochrona przyrody - Rzekotkowy Staw" oraz danych uwiarygodniających osobę wysyłającą głos za ochroną Rzekotkowego Stawu, takich jak: nazwisko i imię oraz adres i/lub telefon.

Joanna Mazgajska

 

 

 

Treść Listu do Radnych Komisji Ochrony Środowiska

Szanowni Państwo Radni Komisji Ochrony Środowiska,

Jako mieszkaniec Warszawy, któremu nieobojętna jest ochrona przyrody także na terenach miejskich, zwracam się do Państwa z gorącą prośbą o poparcie starań o zachowanie jedynego stanowiska rozrodu rzekotki drzewnej na terenie Warszawy i objęcie go ochroną w formie użytku ekologicznego. Niniejszy dokument został oficjalnie złożony na ręce Pani Prezydent Warszawy dnia 16.07.07 r. W zbiorniku przy ulicy Kretonowej na Ursynowie, gdzie licznie rozmnaża się ten gatunek, występują także między innymi kumak nizinny i traszka grzebieniasta - płazy wymienione w II załączniku Dyrektywy Siedliskowej, a więc gatunki ważne dla Wspólnoty Europejskiej oraz inne płazy objęte ochroną gatunkową. Wierzę, iż nieunikniony proces rozbudowy miasta nie musi być jednoznaczny z dewastacją środowiska naturalnego i zanikiem lokalnych populacji roślin i zwierząt oraz że jest możliwe rozsądne gospodarowanie zasobami przyrody na terenie Warszawy
Z poważaniem

****************************************************

 

Treść Listu do Burmistrza Gminy Warszawa Ursynów Tomasza Menciny


Szanowny Panie Burmistrzu,
Jako mieszkaniec Warszawy, któremu nieobojętna jest ochrona przyrody także na terenach miejskich, zwracam się do Pana z gorącą prośbą o poparcie starań o zachowanie jedynego stanowiska rozrodu rzekotki drzewnej na terenie Warszawy i objęcie go ochroną w formie użytku ekologicznego. Niniejszy dokument został oficjalnie złożony na ręce Pani Prezydent Warszawy dnia 16.07.07 r. W zbiorniku przy ulicy Kretonowej na Ursynowie, gdzie licznie rozmnaża się ten gatunek, występują także między innymi kumak nizinny i traszka grzebieniasta - płazy wymienione w II załączniku Dyrektywy Siedliskowej, a więc gatunki ważne dla Wspólnoty Europejskiej oraz inne płazy objęte ochroną gatunkową. Wierzę, iż nieunikniony proces rozbudowy miasta nie musi być jednoznaczny z dewastacją środowiska naturalnego i zanikiem lokalnych populacji roślin i zwierząt oraz że jest możliwe rozsądne gospodarowanie zasobami przyrody na terenie Warszawy
Z poważaniem

 

 

Treść Listu do Pani Prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz



Szanowna Pani Prezydent,
Jako mieszkaniec Warszawy, któremu nieobojętna jest ochrona przyrody także na terenach miejskich, zwracam się do Pani z gorącą prośbą o poparcie starań o zachowanie jedynego stanowiska rozrodu rzekotki drzewnej na terenie Warszawy i objęcie go ochroną w formie użytku ekologicznego. Niniejszy dokument został oficjalnie złożony na ręce Pani Prezydent dnia 16.07.07 r. W zbiorniku przy ulicy Kretonowej na Ursynowie, gdzie licznie rozmnaża się ten gatunek, występują także między innymi kumak nizinny i traszka grzebieniasta - płazy wymienione w II załączniku Dyrektywy Siedliskowej, a więc gatunki ważne dla Wspólnoty Europejskiej oraz inne płazy objęte ochroną gatunkową. Wierzę, iż nieunikniony proces rozbudowy miasta nie musi być jednoznaczny z dewastacją środowiska naturalnego i zanikiem lokalnych populacji roślin i zwierząt oraz że jest możliwe rozsądne gospodarowanie zasobami przyrody na terenie Warszawy
Z poważaniem

 
traszka.jpg


Copyright © TOH TRYTON